Dla kobiet / Dla mężczyzn

Antydepresanty, czyli perfumy reagujące na pot

Wiele osób ma problem z potliwością. Niektórzy nawet w zimie mają problem ze spoconymi pachami, dłońmi czy czołem. Nie jest to przyjemne ani dla osoby, która poci się, ani dla osób z tą osobą przebywających. Niestety nie na wszystko mamy wpływ. Kłopotom z potliwością mogą zaradzić specjalne zabiegi u dermatologa czy sterydy. Same zabiegi są bardzo kosztowne. Co więcej, aby uzyskać pożądany efekt wymagają cyklicznych powtórzeń. Wiele osób nie stać na tak drogie zabiegi i muszą radzić sobie innymi sposobami, nie zawsze okazują się one pomocne. Antydepresanty są wyjściem, ale jedynie na krótki okres czasu. Często by ukryć przykry zapach potu decydujemy się na używanie perfum. Co powoduje czasem niezłą mieszkankę. Mieszanina perfum z potem nie należy do przyjemnych zapachów, ale pojawiło się wyjście. W Belfaście na Queen’s University powstał specjalnie opracowany system uwalniania zapachów perfum. System ten powoduje, że gdy bardziej się pocimy, tym intensywniej pachną perfumy przez nas użyte. Naukowcy zapach perfum zamknęli w cieczy jonowej. Technika ta może się cieszyć dużym zainteresowaniem od strony kosmetycznego przemysłu. Kilka firm kosmetycznych wyraziło już chęć podjęcia współpracy z naukowcami, którzy wynaleźli system uwalniania zapachu perfum. Technika ta może znaleźć swoje zastosowanie nie tylko w perfumach, ale także w kremach. Dla osób, które wzmagają się z potliwością rozwiązanie to może okazać się rozwiązaniem bardzo poprawiającym jakość życia.